Nauka i duchowość: dwa języki, którymi mówi PSYCH-K®
Dlaczego to pytanie wraca
„Czy to ma jakieś podstawy naukowe?" — słyszę to na bezpłatnych konsultacjach niemal za każdym razem, i uważam to za dobre pytanie. Wokół pracy z przekonaniami krąży dużo obietnic, więc chcę powiedzieć wprost, gdzie kończy się to, co mogę uczciwie stwierdzić.
Skąd pochodzą pojęcia, których używam
Część słownika PSYCH-K® pochodzi z języka nauki:
- Neuroplastyczność — zdolność układu nerwowego do tworzenia nowych połączeń przez całe życie. To pojęcie z neurobiologii i metoda się do niego odwołuje.
- Stan całego mózgu — to już termin własny PSYCH-K®, opisujący stan, do którego prowadzi balans. Nazwa brzmi naukowo, ale należy do metody, nie do literatury naukowej. Traktuję ją jako opis doświadczenia z sesji.
- Teoria poliwagalna — Stephena Porgesa, w zastosowaniach opisanych przez Deb Danę. Czytam ją i używam jej jako soczewki: pomaga mi mówić o poczuciu bezpieczeństwa i o tym, dlaczego spokojne tempo sesji ma znaczenie. Pracuję w ujęciu tej teorii, nie mam w niej certyfikatu.
Co metoda bierze z praktyk kontemplacyjnych
Robert M. Williams, twórca PSYCH-K®, oparł metodę także na tym, co od dawna znają praktyki kontemplacyjne: na uważnym zatrzymaniu, na pracy z ciałem i oddechem, na zdaniu wypowiadanym z intencją. Testowanie mięśniowe jest tu prostym sposobem zadawania pytań, a nie pomiarem.
Ten składnik nie jest wstydliwym dodatkiem, który trzeba tłumaczyć naukowo. Jest po prostu innym sposobem opisywania doświadczenia.
Czego nie twierdzę
Nie powiem Ci, że badania potwierdzają skuteczność tej metody. Nie użyję żadnego procentu ani liczby, żeby Cię przekonać. Nie obiecam wyniku i nie zaproponuję sesji zamiast leczenia.
PSYCH-K® jest praktyką komplementarną. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej, diagnostyki ani psychoterapii.
Jak to wygląda w praktyce sesji
W praktyce te dwa języki nie kłócą się ze sobą. Zaczynamy od zwykłej rozmowy o tym, co chcesz zmienić. Zamieniamy to na jedno zdanie. Sprawdzamy reakcję ciała. Przeprowadzamy balans. Sprawdzamy jeszcze raz i ustalamy krok na najbliższe dni.
Nie musisz w nic wierzyć, żeby to zrobić. Wiele osób przychodzi sceptycznie i po prostu sprawdza, jak się poczuje po godzinie takiej pracy. To wystarczająco dobry powód.
Jeśli chcesz porozmawiać, zanim się zdecydujesz, umów bezpłatną 15-minutową konsultację.